ehhh

Francuska zapiekanka

Lata temu jadłam zapiekankę francuską, już nie pamiętam nawet gdzie. Ale postanowiłam spróbować ją zrobić. Jak wyszła? Średnio mogę to ocenić, bo nie dane było mi jej zjeść więcej niż małego kawałka – wszystko spałaszował ukochany. Stąd zdjęcie też tylko zdobyczne, między kęsami  Danie Obiad  Kuchnia Francuska  Czas przygotowania 5 minut  Czas gotowania 1 godzina  Porcje 4 500…

Akcja przeprowadzka: Zestawy podręczne

Ze względów oszczędnościowych z przeprowadzką pomagają nam przyjaciele i na pewno szybko nie pójdzie. Większość mebli w mieszkaniu jest nasza, nie wspominając już o ubraniach, lodówce, sprzętach i wielu, wielu innych rzeczach. Na bank będziemy jeździć kilka razy przez kilka dni (okazało się to czarnowidztwem, ojciec Dominika pożyczył samochód z wielką paką i większość mebli weszła na raz, wraz z kartonami. W sumie były tylko 3 kursy. Przyznam się, że uratowało nas to przed deszczem, który pojawił się mimo, że w prognozach go nie było). W związku z tym już teraz przygotowuję się na Akcję przeprowadzkę.

Nie biorę dokumentów. Nie będę miała gdzie ich włożyć itp. Chłopak swoje będzie miał w aucie wraz z prawkiem. Moje bezpiecznie poczekają na mnie w domu w jednej konkretnej torbie i zostaną przewiezione na moich kolanach.

Do czego się pakować?

Zestaw podręczny

Koszyk piknikowy na ramie (Jula) sprawdzony nie raz, wytrzymały, pakowny i praktyczny. Nie jedne zakupy doniósł do domu 🙂 . No i można go zamknąć.

Zestawy do sprzątania

Te zestawy miałam dwa – jeden na starym i jeden na nowym mieszkaniu. Wszystkie rzeczy wsadziłam do wiadra. Wynajmowane mieszkanie oddaliśmy czyste, a te rzeczy pojechały wraz z kocim transportem.

Zestaw \”wałówka\”

Ten zestaw to głównie plecak piknikowy, za to genialny! Przyznam się, że chciałam mieć kosz piknikow z prawdziwego zdarzenia! Chłopak mnie przekonał, że nie wniosę wałówki na naszą piknikową górkę w koszu, bo mi się ręka urwie, za to plecak będzie wygodniejszy. I miał rację. Teraz plecak jeździ z nami na różne trasy, na konwenty, dłuższe wypady etc. Jest w nim rękaw na termos, który dodatkowo pozwala utrzymać temperaturę, talerzyki, sztućce, solniczka, pieprzniczka, mini kieliszki i deseczka do krojenia. Dokładam od siebie nóż do krojenia, zestaw normalnych kubeczków (na miejsce kieliszków) i miseczki z plastiku. Do drugiej komory, która co prawda utrzymuje w miarę temperaturę wkładam na sam spód wkład chłodzący. Do tego pasztet i inne rzeczy które się nie zepsują po kilku godzinach i nie obkupimy zjedzeniem ich biegunką. A na wierzch świeży chleb. Do tego dodatkowa butelka z piciem do \”rękawa\”.

Zestaw \”Pierwsze dni\”

Nie raz mi się zdarzyło, że przez pierwsze dni nie wiemy co jest. Kartony poopisywałam, ale torby, walizki i inne takie, już nie. Czasem kilka dni chodziłam w tej samej koszulce, czasem nie miałam ręcznika i wycierałam się w koc (a kąpiel codzienna to niestety ważna sprawa, bo wszędzie wszystko zakurzone). Tym razem powiedziałam sobie NIE. NIGDY WIĘCEJ. Tym razem przygotowałam się i spakowałam ubrania i inne rzeczy na pierwsze kilka dni. Dominik jechał od razu w niedzielę na delegację, więc miał torbę gotową w samochodzie. Ja swoją przygotowałam i … zniknęła. Okazało się, że mama wsadziła do takiego wielkiego wora, jak na wsi trzyma się zboże, a w którym były koce, pledy, zapasowe poszwy na kanapę. Wsadziła, zawiązała i … I szlak mnie trafiał. To była torba do której nie zajrzałam jeszcze przez parę tygodni! Zanim znalazłam moje torby z ubraniami (oczywiście były na samym dole) musiałam chodzić w bokserkach chłopaka! Śmiał się i codziennie dzwonił z pytaniem, czy już znalazłam swoje. Prawdopodobnie nigdy nie będę się już przeprowadzać, ale ktoś z was jeszcze ma szansę się przygotować.

Spakujcie ubrania na kilka dni, ręcznik, kosmetyki, leki, może być ukochana podusia. Jak jest was więcej – przyczepcie do zamka karteczkę z opisem \”Jacek\”, \”Kasia\” itp. Jest to bardzo wygodne jak ma się dzieci. Od razu składujcie te rzeczy koło zestawów podręcznych, razem. Dzięki temu się nie zgubią.